niedziela, 4 grudnia 2016

Adwentowy stroik 2016

W tym roku śnieg przykrył dość grubą czapą moje iglaki, więc nie miałam odwagi zbierać gałązek. Dlatego tym razem stroik bez zieleni. Ale chyba nie gorszy przez to:





„To ci heca!” - 
Rzekła świeca.
(Jan Brzechwa, Zapałka)

piątek, 18 listopada 2016

Miś na zakupy

Miałam w domu fajną lnianą torbę na zakupy której jednak nie używałam gdyż przeszkadzał mi na niej napis - logo firmy wywożącej śmieci w moim regionie. Bardzo ładne logo, nie przeczę jednak było tak ogromne i wzbogacone nazwą i danymi adresowymi, że jednak mi to przeszkadzało. Ale torba fajna i żal mi było. Postanowiłam więc ją trochę umilić.
Przed:


Narysowałam misia:


Miś początkowo miał być niedźwiedziem brunatnym jednakże z powodu braków w materiale w brązowym kolorze, miś stał się niedźwiedziem polarnym (błękitnym?):


To jest miś na skale naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie, mówimy, to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo!
(Stanisław BarejaStanisław Tym, Miś)

poniedziałek, 14 listopada 2016

Stroiki jesienne

Jesień mimo iż nie nastraja optymistycznie ma jednak swoje plusy - kolorowe liście, kasztany, jarzębina, tony słoików.... I choć w tym roku nie jest zbyt ładna, a nawet już przykryła się łatami śniegu, to i tak staram się trochę poprawić sobie humor jej kolorami.
Trochę liści, trochę kasztanów, trochę jarzębiny i 2 ususzone pigwowce (pięknie pachnące):




I na koniec jeszcze bukiecik:

- wychodzę - oznajmiam. - W razie czego wiecie, gdzie rosnę. Jestem zajęty, muszę zrzucić liście. Jesień, rozumiecie. Pełne gałęzie roboty.
(Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu - tom II)

piątek, 20 maja 2016

Majowy torcik

Ho, ho, ho... się porobiło... Od Wielkanocy nie pojawiałam się na bloggerze. Ale już czas się wziąć za siebie. Na przywitanie po prawie 2 miesiącach pochwalę się tortem:


Tort śmietanowy z owocami. Przepisu podawać nie będę bo przecież każdy wie jak zrobić biszkopt i bitą śmietanę. Tak się tylko chciałam pochwalić jego smakowitością.
Tym razem pojawił się problem podczas produkcji, ponieważ okazało się, że nie ma w domu grama żelatyny. Była już ciemna noc więc do sklepu raczej wyskoczyć się nie dało. Na szczęście w domu były galaretki. Dokładnie agrestowa i truskawkowa. Zieleń agrestowej rozmyła się w śmietanie prawie całkowicie. Truskawkowa zabarwiła tort na lekko różowy. Bita śmietana była bardziej jak owocowe ptasie mleczko niż jak śmietana, ale efekt był na prawdę dobry. Tak właśnie z przypadku można czasem osiągnąć coś bardzo dobrego.

Tort podany na tacy
jest cacy
 whisky wlana do wnętrza
jest prędsza.
(Stanisław Barańczak, Fioletowa krowa. 333 najsławniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej od Williama Shakespeare’a do Johna Lennona. Antologia)

sobota, 26 marca 2016

Pisanki 2016

No i oczywiście tegoroczne pisanki. Oczywiście wydrapane:


Niestety zdjęcie robione późno w nocy w nie najlepszym świetle. Może jutro zrobię lepsze jak opuszczą już święconkowy koszyk.
Pisanki, pisanki, jajka malowane
Nie ma Wielkanocy bez barwnych pisanek.
(Krystyna Parnowska-Różecka, Pisanki)

Wielkanoc 2016, stroik II

A to już stroik w rozmiarze XXL. Drzewo umieściłam w starym, bardzo starym dzbanku. W dzieciństwie myślałam że jest on podobizną Jana Pawła II. Potem mi uświadomiono że dzbanek jest z czasów kiedy jeszcze nie mieliśmy Papieża Polaka.




Widzisz życie to ja i Ty
Ten ptak to drzewo i kwiat
(Dżem, Naiwne pytania)