piątek, 20 maja 2016

Majowy torcik

Ho, ho, ho... się porobiło... Od Wielkanocy nie pojawiałam się na bloggerze. Ale już czas się wziąć za siebie. Na przywitanie po prawie 2 miesiącach pochwalę się tortem:


Tort śmietanowy z owocami. Przepisu podawać nie będę bo przecież każdy wie jak zrobić biszkopt i bitą śmietanę. Tak się tylko chciałam pochwalić jego smakowitością.
Tym razem pojawił się problem podczas produkcji, ponieważ okazało się, że nie ma w domu grama żelatyny. Była już ciemna noc więc do sklepu raczej wyskoczyć się nie dało. Na szczęście w domu były galaretki. Dokładnie agrestowa i truskawkowa. Zieleń agrestowej rozmyła się w śmietanie prawie całkowicie. Truskawkowa zabarwiła tort na lekko różowy. Bita śmietana była bardziej jak owocowe ptasie mleczko niż jak śmietana, ale efekt był na prawdę dobry. Tak właśnie z przypadku można czasem osiągnąć coś bardzo dobrego.

Tort podany na tacy
jest cacy
 whisky wlana do wnętrza
jest prędsza.
(Stanisław Barańczak, Fioletowa krowa. 333 najsławniejsze okazy angielskiej i amerykańskiej poezji niepoważnej od Williama Shakespeare’a do Johna Lennona. Antologia)

sobota, 26 marca 2016

Pisanki 2016

No i oczywiście tegoroczne pisanki. Oczywiście wydrapane:


Niestety zdjęcie robione późno w nocy w nie najlepszym świetle. Może jutro zrobię lepsze jak opuszczą już święconkowy koszyk.
Pisanki, pisanki, jajka malowane
Nie ma Wielkanocy bez barwnych pisanek.
(Krystyna Parnowska-Różecka, Pisanki)

Wielkanoc 2016, stroik II

A to już stroik w rozmiarze XXL. Drzewo umieściłam w starym, bardzo starym dzbanku. W dzieciństwie myślałam że jest on podobizną Jana Pawła II. Potem mi uświadomiono że dzbanek jest z czasów kiedy jeszcze nie mieliśmy Papieża Polaka.




Widzisz życie to ja i Ty
Ten ptak to drzewo i kwiat
(Dżem, Naiwne pytania)

Wielkanoc 2016, stroik I

Wczoraj w nocy udało mi się ukończyć pisanki i stroiki. Wróciłam ze "święcenia" i wygospodarowałam chwilę na pochwalenie się dokonaniami.
Stroik nr 1:


W filiżance od starego kompletu. Jajko zrobiłam z opakowania po czekoladkach - po prostu pomalowałam je złotą farbą.
Do tego z resztek suszonych kwiatów zrobiłam bukiecik do wazonu - butelki:


Kiedy rankiem znajdowałem tam złote jajo
Wielkie, złote jajo
(Dżem, Złoty paw)

środa, 23 marca 2016

Serwetka na koszyk, podejście nr 2

Drugie podejście do serwetki na koszyk zakończyło się tak:


Tym razem rozmiar idealny. Bardzo się namęczyłam żeby znaleźć odpowiedni wzór. W końcu znalazłam jakiś, który najbardziej mi się podobał i przerobiłam do własnych potrzeb. Na szczęście mi się udało.
Powstało też już kilka pisanek, na razie takich sztucznych, do stroika. Prawdziwe powstaną tuż przed święceniem czyli w piątek po pracy.


niedziela, 20 marca 2016

Palma Wielkanocna 2016

Przyszła wiosna. Przynajmniej w kalendarzu, ale na moim blogu już wystrój wiosenny.
W tym roku, jak i w poprzednich, palmę zrobiłam sama. Zanim zabrałam się do pracy wyglądało to trochę jak w domu babki zielarki:


Potem było już tylko gorzej... Jednak wynik pracy jest zadowalający. Jak co roku wykorzystałam tylko naturalne składniki.


Wielu zaś słało swe płaszcze na drodze, a inni gałązki ścięte na polach.
(Mk 11 2-10)