czwartek, 5 października 2017

Łowca snów w nowej odsłonie

Przerobiłam mojego starego łowcę snów na wersję nową, nowocześniejszą. Umieściłam go w ramce, ponieważ tylko tak pasował mi do pokoju a zależało mi aby znów zawisł.
Stary łowca snów w nowej odsłonie:


Zawisł jako trzeci obraz w mojej powstającej właśnie mini galerii.



"Przez chwilę Jonesy nie miał pojęcia, o co tamten zapytał, zaraz jednak, podążając za jego spojrzeniem, odnalazł zwieszającą się z belki ażurową, misternie plecioną konstrukcję. Była kolorowa — czerwono-zielona, z delikatnymi żółtawymi wstawkami i wyglądała trochę jak pajęczyna.
— To łapacz snów — odparł Jonesy. — Taki indiański talizman.[...]"
(Stephen King, Łowca snów)

poniedziałek, 25 września 2017

Haftowane róże

Słuchałam ebooka "Dziewczyna z pociągu" Pauli Hawkins i haftowałam. Zamiast kanwy - gazik, zamiast muliny - kordonek... Powstał obrazek do mini galerii.


"Jedna sroczka smutek wróży, dwie - radości pełne dni. Trzy to dziewczę urodziwe, cztery - chłopiec ci się śni. Pięć da srebra cały dzbanek, sześć przyniesie złota moc. Siedem tajemnicę kryje w najstraszniejszą ciemną noc."
(Paula Hawkins, Dziewczyna z pociągu)

niedziela, 28 maja 2017

Pod kloszem II

Znów zamknęłam pod kloszem odrobinę przyrody. Trochę wiosny. Oczywiście na pokrywce od słoika:







"zaś may przyniosła okrągły kamyk - 
nie więcej niż świat i nie mniej niż być samym."

(Jenny Han, Tego lata stałam się piękna)

sobota, 15 kwietnia 2017

Stroiki wielkanocne 2017

No i mamy Wielką Sobotę. Jajka poświęcone, mazurek w piekarniku i dom przystrojony. W tym roku tak:


Jajka styropianowe oklejone suszonymi kwiatami.
Nie obyłoby się bez drzewka pisankowego:


I małe stroiki kielichowe:



Zburzcie tę świątynię, a ja w trzy dni ją odbuduję
(J 2,19)

piątek, 14 kwietnia 2017

Pisanki

No i naskrobałam. Jak co roku, pisanki drapane barwione łupinami cebuli.



Musicie na nowo się narodzić
(J 3,7)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Palma Wielkanocna 2017

Jak co roku tak i w tym, palmę zrobiłam sobie sama. Miałam do dyspozycji tym razem trochę inne suszki. Fakt, że nie znam się za bardzo na tym, ale pierwszy raz takie widziałam. Nasiona kupiłam w Rossmanie. Po wykwitnięciu przypominają stokrotki, różowe i białe z żółtymi środeczkami. Byłam po prostu zachwycona. Kwitły całe lato aż do jesiennych mrozów, a kwiatów miały na pęczki. I nie wymagały żadnej szczególnej opieki z mojej strony. Rosły przy płocie, w piaszczystej, gliniastej ziemi i nie narzekały. Suszyły się również bezproblemowo, nie tracąc kolorów. A w palmie i stroikach prezentują się świetnie. Można je spokojnie wstawić całym pękiem w wazon i wyglądają jak bukiet stokrotek.
Ale wracając do palmy:


Taka właśnie wyszła. Trochę w pośpiechu bo mi w tym roku czasu zabrakło, ale i tak jestem zadowolona. A to mój warsztat pracy z wspomnianymi wyżej kwiatami:


Mnóstwo ludzi rozkładało zaś na ziemi swoje płaszcze, inni obcinali gałązki z drzew i rzucali je na drogę.
(Mt 21,8)