wtorek, 22 maja 2012

"Koko euro spoko"

Dziś nie jestem w pracy bo "jestem" na badaniach. W zasadzie to byłam i nic nie załatwiłam. Przychodnia rozpisuje się na stronie internetowej a nawet na skierowaniu, że u nich badania od ręki - nie musisz być rano, nie musisz być na czczo, lekarz przyjmie w każdej chwili, nie ma kolejek... Na miejscu okazuje się, że ludziów jak mrówków, "nie jest pani na czczo? Ojej...", "lekarz już dzisiaj pani nie przyjmie bo wyniki dopiero wieczorem..." Całe szczęście, że też jestem ze służby zdrowia więc mogłam wytłumaczyć pani w rejestracji, które badania wymagają pustego żołądka, a które nie. Ale lekarza nie załatwiłam... Ech...Wszędzie ściema...
Ale przynajmniej mam chwilę czasu na to żeby pochwalić się kolejnym haftem matematycznym tym razem na ludowo. Zrobiłam go jeszcze przed Wielkanocą. W sobotę wyciągnęłam go żeby komuś pokazać i gdy tak leżał na moim biurku i spojrzałam na niego przechodząc w głowie rozbrzmiał mi tekst najpopularniejszej w ostatnim czasie polskiej piosenki narodowej: "koko koko euro spoko..." Stwierdziłam więc że będzie to idealny temat mojego dzisiejszego wpisu.
A oto i haft:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz