piątek, 30 listopada 2012

Andrzejki

Aby tradycji stało się zadość w wigilię św. Andrzeja zmarnowałam trochę wosku. To co wyszło, przekroczyło moje wyobrażenia. Kompletnie nie mogłam sobie wyobrazić co to jest...


Koncepcji miałam kilka: kontynent euroazjatycki (początkowo kształt bardzo go przypominał), dinozaur, pirania, głowa rekina... Jednak gdy po raz 50 chyba wpatrywałam się w cień tego potworka wreszcie zobaczyłam:


To królik, który trzyma coś w pyszczku!
Bonus na Andrzejki:
Najprostszy deser świata - biszkopt + krem czekoladowy + banan. Czyli wszystko co poprawia humor w jednym.


poniedziałek, 26 listopada 2012

Przybornik na szydełka i nie tylko

Z resztki materiału i starego T-shirt'a uszyłam sobie przybornik (etui) na szydełka i im podobne narzędzia. Troszkę krzywo (nie mam jeszcze wprawy w maszynie) ale najważniejsze że wyszło. A wyszło tak:




U mnie jeszcze nie świątecznie, ale już niedługo...

czwartek, 8 listopada 2012

Sweter z gruszką

Zrobiłam na szydełku sweter. Ale to nie jest zwykły sweter... to sweter z gruszką...



A takiej wielkości jest mój sweter z gruszką: