czwartek, 27 lutego 2014

niedziela, 23 lutego 2014

Wazonik włóczkowy x2

Czas zaprezentować mój niedawny wymysł czyli wazonik z butelki i włóczki. Zaprezentuję go z małym kursikiem. Jeszcze co prawda nie jest ozdobiony, bo nadal się nie zdecydowałam jak to zrobię. W gazecie widziałam podobne ozdobione guziczkami. Bardzo to pasowało. Ale ja się jeszcze zastanowię. Tak więc jak zrobić wazonik z butelki i włóczki? O tak:
Gotowy wazonik będzie wyglądał tak:


Do wykonania potrzebna będzie butelka. Ja użyłam plastikowej po balsamie do ciała.
Krok 1. Odcięłam gwint i usunęłam etykiety


Krok 2. Zrobiłam otwory na wlocie butelki


Krok 3. Korzystając z otworów obszyłam brzeg butelki włóczką



Krok 4. Potrzebne będą taśma dwustronna i nożyczki


Kawałki taśmy dwustronnej nakleiłam na boku butelki, po obu stronach


Krok 5. Zaczynamy owijanie. Owinęłam ściśle butelkę włóczką nitka przy nitce.



Gdy kończył się pasek taśmy naklejałam następny i owijałam dalej


Aż do samego końca


Krok 6. Nitkę, którą obszyłam brzeg wazonika przerobiłam półsłupkami na szydełku


Z 4 rzędów półsłupków powstał kołnierz.


Krok 7. Powstały kołnierz wywinęłam w dół i tak powstał ozdobny brzeg wazonu


Krok 8. Schowałam końce nitki i wazonik gotowy.


I oba wazoniki razem:


piątek, 14 lutego 2014

Waleńtynki

W tym roku nie szykowałam nic na walentynki. Zwyczajnie nie chciało mi się. Ale za to przypomniałam sobie pewną Waleńtynkę, którą zrobiłam przed kilku laty dla koleżanki. Była to dość nietypowa karteczka, z ręcznie rysowanym waleniem:


Do tego zawierała dość nietypowe życzenia:


Tak więc i Wam wszystkim życzę
WESOŁEGO DNIA EPILEPTYKA!

sobota, 8 lutego 2014

Kolczyki

Te proste szydełkowe kolczyki zrobiłam w prezencie dla koleżanki. Wysłałam je razem z karteczką z życzeniami. Mają uzupełniać te korale (klik), które zrobiłam dla niej kilka lat temu.


Nie pamiętałam jak robiłam tamte korale, więc kolczyki robiłam "na oko" bazując na zdjęciu. Podobno są odrobinę większe od korali. Trudno. Przecież mogą...

poniedziałek, 3 lutego 2014

Luty

Minął wreszcie styczeń. Wreszcie, bo ciągnął mi się niemiłosiernie. Wydaje mi się, że Święta to były co najmniej pół roku temu. Nadszedł luty, czyli już niedługo wiosna!
A tym czasem kartka z kalendarza: