czwartek, 12 lutego 2015

Tłusty czwartek i na ratunek książkom

Tłusty czwartek -  jak zwykle mój ulubiony dzień w roku, jak zwykle obfity w słodycze. Przepisy TUTAJ 
Tegoroczne wypieki:


I mała wzmianka o tym co przytrafiło mi się wczoraj. Wczoraj mój ojciec przyniósł mi dwa wielkie wory książek, które ktoś zamierzał spalić na działce. Są to stare książki wydane w latach 80 i 90 a może i wcześniej, ale nie zniszczone za bardzo, kompletne, tyle że stare i pożółknięte. Głównie powieści, trochę literatury wojennej i podróżniczej. Znalazły się tam książki napisane przez Dumasa, Kraszewskiego, Verne, Maya, Sienkiewicza i wiele wiele innych. Jedna z książek autorstwa Kraszewskiego, w twardej oprawie, ma w środku dedykację "W dniu 18 rocznicy, kochanej wnuczce od babci Zosi, na wieczną pamiątkę" datowana na 92 rok. Tyle trwała wieczna pamięć kochanej wnuczki... Wszystko to miało spłonąć na wielkim stosie. Przerażające.
A oto uratowany zbiór:


Muszę jeszcze na spokojnie siąść, jeszcze raz przejrzeć i skatalogować wszystkie.

Dom o wyższym kapitale kulturowym najłatwiej rozpoznać po tym, że kolekcja książek jest większa od kolekcji puszek po piwie.
(Dominik Antonowicz)

1 komentarz: