poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Palma Wielkanocna 2017

Jak co roku tak i w tym, palmę zrobiłam sobie sama. Miałam do dyspozycji tym razem trochę inne suszki. Fakt, że nie znam się za bardzo na tym, ale pierwszy raz takie widziałam. Nasiona kupiłam w Rossmanie. Po wykwitnięciu przypominają stokrotki, różowe i białe z żółtymi środeczkami. Byłam po prostu zachwycona. Kwitły całe lato aż do jesiennych mrozów, a kwiatów miały na pęczki. I nie wymagały żadnej szczególnej opieki z mojej strony. Rosły przy płocie, w piaszczystej, gliniastej ziemi i nie narzekały. Suszyły się również bezproblemowo, nie tracąc kolorów. A w palmie i stroikach prezentują się świetnie. Można je spokojnie wstawić całym pękiem w wazon i wyglądają jak bukiet stokrotek.
Ale wracając do palmy:


Taka właśnie wyszła. Trochę w pośpiechu bo mi w tym roku czasu zabrakło, ale i tak jestem zadowolona. A to mój warsztat pracy z wspomnianymi wyżej kwiatami:


Mnóstwo ludzi rozkładało zaś na ziemi swoje płaszcze, inni obcinali gałązki z drzew i rzucali je na drogę.
(Mt 21,8)

2 komentarze:

  1. Piękna palemka! Kwiatki trochę kocanki przypominają. Ja w tym roku sieję proso specjalnie do przyszłorocznej palmy, widziałam jedną taką w kościele i bardzo mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :)
    Proso fajnie wygląda w palmach.

    OdpowiedzUsuń